czwartek, 17 sierpnia 2017

Nivea, Fresh Natural - dezodorant w sprayu.

Witajcie!

Nie mogę uwierzyć, że już połowa sierpnia za nami.. Rozpaczliwie łapię promienie słoneczne, napawam się widokiem kwiatów na tle błękitnego nieba, nasłuchuję śpiewu ptaków, zajadam się lodami, pomidorami i malinami prosto z krzaka i staram się nie myśleć o nadchodzącej jesieni..


niedziela, 13 sierpnia 2017

Avon, Foot Works, Pineapple Sorbet - chłodzący balsam do stóp.

Witajcie!

W ostatnich dniach nad Polską przetoczyły się bardzo gwałtowne burze, mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku. Mnie omijają szerokim łukiem, ale w takim przypadku to dobrze.

Dzisiaj przedstawię balsam do stóp, ostatni produkt z ananasowej serii.


piątek, 11 sierpnia 2017

Avon, Foot Works, Beautiful, Pineapple Sorbet - Złuszczający scrub do stóp.

Witajcie!

Lato w pełni, jest mega gorąco, ale nie narzekam ;) 

Właśnie w lecie przywiązuję jeszcze większą uwagę na pielęgnację stóp. Tylko mam mniej czasu niż zimą :D


wtorek, 8 sierpnia 2017

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Wibo, Fixing Powder - puder.

Witajcie!

Od sobotniego popołudnia jestem w domu. Wyjazd w góry minął mega szybko :( Ale naładowałam baterie, spędziłam ten czas z rodziną i opaliłam się :D 
Wkrótce pokażę Wam co tam robiłam :D


Dobry puder to podstawa. Wymagam od niego idealnego zmatowienia skóry.



sobota, 5 sierpnia 2017

Garnier Fructis, Grow Strong - odżywka (stara wersja).

Witajcie!

Uwielbiam serię Garnier Fructis. Zarówno szampony, jak i odżywki pięknie pachną. Większość z nich spełnia obietnice producenta. A jak było z tą odżywką?


poniedziałek, 31 lipca 2017

Denko - lipiec.

Witajcie!

Miesiąc dobiega końca, dlatego pokażę co udało mi się zużyć. Jestem z siebie dumna, bo powoli zużywam zapasy, staram się nie kupować produktu, jeśli nie zużyłam obecnego (no chyba, że jest mega promocja :D ).


wtorek, 25 lipca 2017

Nivea - odżywcze mleczko do ciała.

Witajcie!

Znowu się zepsuła pogoda, w nocy przeszła burza i ochłodziło się.. Ech.. Jak zwykle piszę o pogodzie, ale cóż jestem niedoszłym meteorologiem, także wybaczcie :D 


Od jakiegoś czasu mam dość suchą skórę, szczególnie na łokciach, kolanach i stopach. Dlatego od balsamu wymagam dobrego nawilżenia. Czy ten produkt spełnił moje oczekiwania?


poniedziałek, 24 lipca 2017

Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara - tusz do rzęs.

Witajcie!

Wprost uwielbiam tusze do rzęs. Mam kilka ulubionych, ale z wielką przyjemnością testuję nowe i niekiedy powiększam grono ulubieńców :)

Czy ten tusz dołączył do tego grona?

czwartek, 20 lipca 2017

Sun Ozon - matujący fluid 30, ochrona wysoka.

Witajcie!

W końcu zrobiło się ciepło. W sumie to gorąco! Dlatego dzisiaj przedstawię ochronny krem do twarzy. Nie jest to bardzo wysoka ochrona, ale mnie wystarcza. Można też dostać SPF 50.


wtorek, 18 lipca 2017

Tisane Fresh - balsam do ust / Tisane - peeling do ust.

Witajcie!

Pogoda się zepsuła, lekko pada, ogólnie jest pochmurno, zimno.. Ech.. Czekam na upały! 

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania balsam do ust i peeling firmy Tisane. Czy jestem z nich zadowolona? Zobaczcie sami ;)


piątek, 14 lipca 2017

Hean, High Definition, Fixer Spray - utrwalacz makijażu.

Witajcie!

Maluję się od kilkunastu lat, praktycznie codziennie. Nie raz zdarza się, że od makijażu wymagam, by trzymał się cały dzień, bez poprawek. Dlatego postanowiłam wypróbować owy utrwalacz.


wtorek, 11 lipca 2017

Denko - czerwiec.

Witajcie!

Dawno nie pokazywałam pustaków. Ostatnimi miesiącami jestem z siebie dumna, jeśli chodzi o zużywanie kosmetyków. No dobra, pokażę moje hity i kity z ostatniego miesiąca :)


sobota, 8 lipca 2017

Nacomi - olej kokosowy, rafinowany.

Witajcie!

Strasznie denerwuje mnie ta pogoda! Albo jest chłodno, albo jest duszno.. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu powrócą upały i będę mogła wybrać się w końcu na basen.

Dzisiaj opowiem o oleju kokosowym, który ma wiele zastosowań.


poniedziałek, 3 lipca 2017

Bielenda, Comfort+ - krem opatrunek do rąk.

Witajcie!


Krem do rąk to podstawowy produkt w mojej "kosmetyczce". Nie wyobrażam sobie dnia bez nakremowania dłoni. Chociaż i tak uważam, że zbyt rzadko to robię.

Nie mam bardzo przesuszonych dłoni, jednak nie są jakoś mega nawilżone. Czy wyżej opisany krem spełnił moje oczekiwania?


Obietnice producenta:
Krem do rąk Comfort+ marki Bielenda o treściwej formule, bogatej w odżywcze składniki aktywne. Idealnie pielęgnuje skórę suchą, zniszczoną używaniem środków chemicznych i spierzchniętą od niekorzystnych warunków atmosferycznych. Zawartość wysokiego 10% stężenia gliceryny oraz wspierających ją: naturalnego oleju z czarnej porzeczki, d-panthenolu i alantoiny, daje efekt otulającej skórę dłoni „niewidzialnej ochronnej rękawiczki”, która działa jak opatrunek. Receptura kremu do rąk Comfort+ marki Bielenda nastawiona jest na wiązanie i zatrzymywanie wody w naskórku, dając odczucie ochrony, komfortu i otulenia.Krem widocznie poprawia kondycję skóry, delikatnie rozjaśnia ją, koi i łagodzi podrażnienia. Z każdą aplikacją skóra odzyskuje gładkość, zostaje głęboko zregenerowana i odnowiona. Krem szybko się wchłania, nie klei się, pozostawia na skórze delikatny ochronny film.

Pojemność: 75 ml

Cena: ok. 6 zł

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Panthenol, Ethylhexyl Stearate, Paraffin, Dimethicone, Stearic Acid, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil),Cyclopentasiloxane, peg-100 stearate*,Niacinamide, Ribes Nigrum (Blackcurrant) Seed Oil, Citrus Aurantifolia (Lime) Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Propylene Glycol, Ceteareth-18, Triethanolamine, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Citronellol, Linalool 

Konsystencja: nie jest gęsta, ale nie jest też rzadka



Krem znajduje się w tubce typowej dla kremów do rąk, zamykanej na zatrzask. Bardzo się cieszę z tego, ponieważ kremy z odkręcaną nakrętką są dla mnie nieporęczne.



Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje. Przyznam, że kojarzy mi się z produktem aptecznym.


Pachnie bardzo delikatnie, ale przyjemnie. W sumie to zapach nie utrzymuje się długo na dłoniach.

Dość szybko się wchłania, jeśli nałoży się go niedużo. Nie raz używałam go w większej ilości na noc i nakładałam bawełniane rękawiczki.


Jak wyżej wspomniałam krem się szybko wchłania, ale na chwilę pozostawia tłusty film. Na szczęście tylko na kilka minut.


Po użyciu dłonie są gładkie, nawilżone. Naprawdę uwielbiam to uczucie. Nie mam większego problemu z przesuszonymi dłońmi, jednak od czasu do czasu, są dość suche, przez używanie środków chemicznych, wiadomo płyny do naczyń, mleczka do czyszczenia itp. nie służą dłoniom. Ten krem to prawdziwe wybawienie.


Zapomniałam dodać, że produkt nie powoduje uczucia klejących się rąk.


Czy spełnił obietnice producenta? :  

Tak. Rzeczywiście dłonie są gładkie i nawilżone.

Relacja jakości do ceny: 

Krem za grosze, jest lepszy od niektórych kremów z tzw. wyższej półki.




Znacie ten krem?

czwartek, 29 czerwca 2017

Lirene Dermoprogram, Pure, Ultra nawilżający płyn micelarny.

Witajcie!

Tyle mnie tu nie było, ale miałam totalną zamotkę w życiu. Ale już jest dobrze. Powracam, bo przyznam, że brakowało mi pisania :)

Płyn micelarny to podstawa w moim demakijażu (swoją drogą wkrótce pokażę jak wykonuję demakijaż).

wtorek, 14 marca 2017

MediPharma Cosmetics, Olivenöl - krem do rąk.

Witajcie!

Każdego ranka, z podekscytowaniem zerkam na termometr, może w końcu dzisiaj będzie ciepło?! Niestety nic z tego, nadal jest zimno, szaro, buro i nieprzyjemnie.. No, ale może w końcu będzie lepiej :)

Uwielbiam kremy rąk, gładkie, nawilżone dłonie to podstawa!

Szorstkie, suche dłonie wymagają szczególnej opieki. Toskańska oliwa z oliwek i cenny olej jojoba ochronią skórę przed wysychaniem i utrzymują ją miękką i delikatną. Ciesz się śródziemnomorskim zapachem oliwy z oliwek i świeżą cytryną. 

<<Mam nadzieję, że dobrze przetłumaczyłam :D >> 
  
Pojemność: 100 ml
  
Cena: +/- 20 zł

Skład:



Zapach: wiecie jak pachną kwiatki śmierdziuszki (aksamitki)? Krem właśnie tak pachnie, ale mnie się podoba :)

Konsystencja: krem jest bardzo gęsty

Krem mieści się w plastikowej tubce, zamykanej na tzw. klik, co uwielbiam w kremach do rąk. Szata graficzna jest przejrzysta, w ładnym zielono-białym kolorze. 
Na opakowaniu znajdziemy potrzebne informacje, co prawda po niemiecku, no ale... i skład. 

Kremu do rąk używam codziennie i to kilka razy w ciągu dnia. Jednak zimą mam dość suche dłonie i potrzebuję solidnej dawki nawilżenia. 

Owy krem jak wspomniałam przy zapachu ma naprawdę miłą woń. Od razu przypominają mi się wakacje u babci i śmierdziuszki, których zapach uwielbiam od dzieciństwa. Zapach kremu pozostawał na skórze przez długi czas.

Krem jest gęsty, przez co dość trudno go rozsmarować. Za to idealnie sprawdza się na noc, jako maska. Wystarczy założyć rękawiczki i nie musimy się martwić, że jest nie do końca rozsmarowany.  
Jak uwiniemy się z rozsmarowaniem, krem dość szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. 
Był wydajny!  

Jeśli chodzi o działanie to dobrze nawilżał, skóra była miękka. 

Niestety minusem jest konsystencja, osobiście wolę rzadsze kremy. Jednak mimo tego, mam ochotę do niego wrócić, jak już wspomniałam - idealnie się sprawdza jako maska na noc. 


Znacie ten krem? Co o nim myślicie?

piątek, 10 marca 2017

Tołpa, Green - płyn micelarny-tonik 2w1.

Witajcie!

Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji twarzy bez płynu micelarnego i toniku. Będąc w Biedronce po mój ukochany płyn micelarny, w oko wpadł mi inny produkt. Płyn micelarny i tonik w jednym? Niezbyt lubię połączenia 2w1, jednak stwierdziłam, że spróbuję. Czy się zawiodłam?

Płyn micelarny działa na dwa sposoby: łagodnie oczyszcza i tonizuje skórę. Można go używać również do demakijażu oczu i ust. Nawilża i łagodzi podrażnienia. Odświeża i przywraca komfort. Jest przeznaczony do stosowania bez użycia wody. 

Pojemność: 200 ml

Cena: ok. 15 zł

Skład: Aqua, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Polysorbate 20,  Peat Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Glycerin, Citric Acid, Propylene Glycol, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid

Składniki aktywne: torf tołpa, ekstrakt z kwiatów bławatka, ekstrakt z korzenia lukrecji

Zapach: dla mnie jest bezzapachowy


Produkt mieści się w poręcznej, plastikowej butelce, zamykanej na tzw. klik.


Na buteleczce znajdziemy wszystkie potrzebne informacje.

Płyn micelarny - tonik jest bardzo delikatny. Nie podrażnia, nie uczula, nie ściąga skóry.


Owy produkt używałam tylko i wyłącznie jako płyn micelarny, także nie wypowiem się na temat toniku. 



Sposób użycia: Nanieś płyn na płatek kosmetyczny i przemyj twarz, oczy i szyję. Nie spłukuj. Czynność powtarzaj aż do uzyskania czystego płatka kosmetycznego. Stosuj rano i wieczorem.



Płyn bardzo dobrze zmywał makijaż twarzy, jeśli chodzi o makijaż oczu to było troszkę gorzej. Niemniej jednak radził sobie z tym. W tym czasie nie używałam wodoodpornych kosmetyków do makijażu, ale jestem pewna, że z ich zmyciem nie poradziłby sobie. 



Niestety nie jest wydajny. Kosztuje około 15 zł i powiem szczerze, że przy jego wydajności, a raczej niewydajności jest to wysoka cena. 


Podsumowując: Jest to dobry płyn do zmywania makijażu twarzy. Jest bardzo delikatny.




Znacie ten produkt? Co o nim myślicie?

środa, 1 marca 2017

Denko - grudzień, styczeń, luty.

Witajcie!

Nie pokazywałam pustaków od jakiegoś czasu. Dlatego poprawiam się i zapraszam do oglądania i czytania co udało mi się zużyć :)


Wibo,Fixing Powder - puder utrwalający - niby matowił, ale po jakimś czasie przestał działać.
By nanda - puder - coś wspaniałego! Pisałam o nim TUTAJ.
Lovely,nude make up kit - paleta cieni - były naprawdę dobre, ale po jakimś czasie straciły swoje właściwości.
Maybelline,The colossal go extreme - tusz - miał być wspaniały, a był.. przeciętny.
Boulevard - błyszczyk - nie lubię błyszczyków, ale ten nie był zły. Nie kleił się, miał ładny kolor, ale szybko schodził z ust.
Eos - pomadka - niby taka wspaniała, ale dla mnie bez rewelacji. Do tego niewygodna.
Eveline - szminka - ładny kolor, nie wysuszała. Tyle plusów. O trwałości nie będę się wypowiadała.
Glazel - korektor - strasznie ciemny kolor, także nie używałam go, nie licząc lata, kiedy byłam opalona, ale nie było dobry.
Rimmel,Stay Matte - podkład - matuje na kilka godzin, ale po jakimś czasie ściera się z twarzy.
Avon,Colortrend - kredka do oczu - patrząc na to, ile jej zostało można się domyślić, że była dobra. Jednak mam już swojego ulubieńca.
Golden Rose,Emily - kredka do oczu - strasznie się rozmazywała.
Lashvolution - serum do rzęs - było świetne! Nie uczulała, wzmacniała rzęsy. Pisałam o niej TUTAJ.
L'oreal,True Match - podkład - wspaniały!!! Pisałam o nim TUTAJ.
Rimmel,Match Perfection - podkład - dobrze kryje, ale nie matowi... 


Nieznany lakier - ładny kolor, miał takie drobinki, był okej.
Wibo,Leather - świetna sprawa! Bardzo ciekawie wyglądał na paznokciach.
Essie,225 Camera - ładny kolor, miał dobre krycie.
Manhattan,Colourland - ciekawy kolor, ale ogólnie nie pamiętam jaki był.


Gracja - krem do rąk - ładnie pachniał, nawet nawilżał.
MediPharma Cosmetics - krem do rąk - dość dobrze nawilżał, ale był strasznie gęsty.
Eveline - krem do rąk - nawilżał, a gdy używałam go na noc z rękawiczkami, sprawiał cuda!
Gratia - krem do rąk - ot, zwykły krem, dobry w ciągu dnia, np. po umyciu naczyń.


Le Petit Marseillais - żel pod prysznic - nie podobał mi się zapach, ogólnie był bez szału.
Avon,Naturals - balsam do ciała - dobrze nawilżał, przyjemnie pachniał.
PumiceSpa - proszek do peelingu - nic specjalnego. Nie nazwałabym go zdzierakiem.
Avon - dezodorant w kulce - ładnie pachniał i tyle.
Blend-a-med - pasta do zębów - dobra w smaku, dobrze myła.
Tisane -peeling do ust - coś wspaniałego! Wkrótce napiszę o nim.
Ziaja - krem do stóp - po takiej małej ilości nie powiem nic na temat działania.


Tołpa - płyn micelarny-tonik 2w1 - dobrze zmywał makijaż. Jako toniku nie używałam.
L'oreal - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
Nivea - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
Ziaja - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
BeBeauty - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
Garnier - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.

<<Wszystkie płyny, były dobre, aż dziwne 0_0 >>


Simply Beautiful Cosmetics - krem/baza - matowił skórę, spełniał rolę bazy pod makijaż. Nie podobał mi się zapach.
La Roche Posay - krem na zaczerwienienia - nic nie robił.
Serum rozświetlające - dostałam go przy zakupach w Douglasie i nawet nie pamiętam jaka to marka :D ogólnie ładnie rozświetlało twarz, tak naturalnie.


BeBeauty - płatki kosmetyczne - uwielbiam je!


Holika Holika - plastry na wągry - naprawdę działają, jednak trzeba co pewien czas powtarzać zabieg.


Schwarzkopf,Schauma - szampon - dobrze odświeżał włosy, nie plątał.
Receptura Babuszki Agafii - szampon rokitnikowy - śmierdziuch! 
Garnier,Fructis-Goodbay Damage - szampon - przyjemny zapach,  włosy są mega gładkie.
Isana - pianka do włosów - przeterminowała się.
Marion - olejek - wygładzał włosy, nabłyszczał.
Ziaja - szampon wygładzający - nic specjalnego.


Garnier,Fructis-Goodbay Damage -odżywka - wygładzała włosy na długości, końcówki mam w dobrym stanie, więc się nie wypowiem.
Nivea,Diamond Volume Care - odżywka - włosy były gładkie, miękkie, sypkie.
Timotei,Brilliant Repair - odżywka - była okej, ale bez rewelacji.
Schwarzkopf,Gliss Kur - odżywka b/s - pisałam o niej TUTAJ.


Na koniec pokażę kulisy robienia zdjęć: Amper stwierdził, że właśnie w tym momencie musi popatrzeć przez okno :D Co tam, że ogonem zasłonił rzeczy :D

Znacie te produkty? :)
Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Archiwum bloga

Alterra (1) antyperspirant (1) Argan Star (1) Avon (24) B.app (1) BabyDream (1) Balea (2) balsam (7) balsam brązujący (2) balsam do paznokci (1) balsam do ust (4) balsam&peeling (1) Barwa (1) Bath & Body Works (1) BeautyFace (1) BeBeauty (1) Bibułki matujące (1) Bioderma (1) Bioelixire (1) błyszczyk (1) Bourjois (1) cienie do powiek (1) Cinnamon Stick (1) Coloris Cosmetics (2) Dax Cosmetics (1) deba (1) Delia (1) Demakijaż (4) Denivit (1) Denko (37) Dermaglin (1) Dermena (1) DIY (1) Dove (1) e-naturalne (1) Editt (1) Efektima (1) Esencja perfum (1) Essence (3) Essie (2) Eveline (12) Farmona (2) Fitomed (2) Garnier (5) gel finish (1) Gliss Kur (1) GLOV (1) Gratia (1) Green Pharmacy (1) Heidi Klum (1) Herba Studio (1) I heart makeup (1) Ingrid (2) Isana (3) Jantar (1) jedwab (1) Joanna (2) Kailas (1) korektor (1) Kosmetyki DLA (1) kredka do oczu (1) krem (2) Krem do rąk (10) krem do twarzy (2) krem pod oczy (1) kuracja do włosów (1) La Rive (1) Lakier do paznokci (13) Lakier do włosów (1) Lashvolution (1) Laura Conti (3) Lirene (4) Lorea'l (2) Lovely (2) Mac (1) Mademoiselle (1) Mademoiselle Oud (1) Manufaktura Apteczna (1) Marion (1) Maseczka (6) Maska do włosów (1) masło (2) Mgiełka (1) miss sporty (1) nailmaker (1) Nivea (7) November Rain (1) Odżywka (5) odżywka bez spłukiwania (1) olej arganowy (1) oliwka (1) Oriflame (1) Palmolive (1) pasta oczyszczająca (1) Peeling (4) peeling do dłoni (1) perełki brązujące (1) Perfecta (1) Pędzel (2) Pilomax (1) płatki pod oczy (1) płyn do płukania ust (1) płyn dwufazowy (1) płyn micelarny (6) podkład (5) pomadka (3) puder (5) Rimmel (2) Rival de Loop (2) Rossmann (3) róż (1) Schauma (1) Schwarzkopf (1) Seche Vite (1) Sensique (1) serum (3) serum do rzęs (3) serum do stóp (1) Soraya (1) spray przyspieszający opalanie (1) suchy szampon (1) Synergen (1) Syoss (1) Szampon (8) Szminka (2) The Secret Soap (1) Tisane (3) tonik (1) Tusz do rzęs (6) utwardzacz do lakieru (1) Verona (1) Virtual (1) wcierka (2) White Flower's (1) Wibo (6) woda różana (2) Woda toaletowa (2) wosk (2) Yankee Candle (2) Ziaja (9) Ziaja Med (1) Zmywacz do paznokci (3) żel antybakteryjny (1) żel do twarzy (2) Żel pod prysznic (8) żel punktowy (1)

ODWIEDZAM: